O mojej twórczości:
Nic nie jest zero – jedynkowe
Pablo Picasso powiedział kiedyś, że: „Malowanie to kolejny sposób na prowadzenie pamiętnika. Sztuka zmywa z duszy kurz codziennego życia” [1]
Moje malarstwo jest bardzo osobiste. Skupia się głównie na aspekcie emocjonalnym, trochę szamańskim, duchowym, mistycznym. Daje spojrzenie na podwójność świata; nie zero-jedynkową, ale taką, w której wszystko przepływa we wszystko. To, co z ludzkiego ciała w to, co z przyrody, męskie w żeńskie, smutek w radość, samotność w miłość, trauma w pozytywny rozwój potraumatyczny. Przestrzenie ciała oraz natury symbolizują sfery duchowe. Energetyczne połączenia więzi, które za pomocą pędzla oraz farby zostały zawarte w mych obrazach, są tutaj bardzo istotne. Cała opowieść toczy się wokół pozytywnego rozwoju potraumatycznego.
Moją główną inspiracją jest ludzka psychika oraz cały wachlarz nieustannie zmiennych stanów emocjonalnych. Punktem wyjścia dla treści wewnętrznych stało się dla mnie ciało. Uważam bowiem, że kumulują się w nim nasze emocje, czego dowodem są m.in. bóle somatyczne, które wywołuje silny stres oraz negatywne bodźce zewnętrzne. Natomiast, gdy jesteśmy spokojni, ciało dostraja się do naszych emocji, rozluźniając się. Oddychamy wówczas powoli, głęboko, bez zbędnego pośpiechu.
Sztuka jest dla mnie subiektywną wypowiedzią przefiltrowaną przez własny sposób postrzegania otaczającego nas świata. Tworząc obrazy staram się pozostawić je niedopowiedziane, tak by widz mógł zinterpretować owe prace na swój indywidualny sposób. Tytuły mają jedynie nakierować odbiorcę, lecz nie są one ostateczną odpowiedzią na poruszane przeze mnie teści.
Flora Botanica
Tryptyk malarski pt. „Flora Botanica” powstał na przełomie lat 2021 – 2022.
Wykonany został w technice: akryl, olej na płótnie. Każdy obraz ma z osobna wymiary: 100 x 80 cm, co w całości tworzy kompozycję o wymiarach: 100 x 240 cm.
Obrazy opowiadają o pozytywnym rozwoju potraumatycznym. We wnętrzach każdej z prac zawarte są struktury cielesności, wyrażone za pomocą kompozycji złożonej z wszelkiej roślinności, która zarówno w duchowym – mistycznym, jak i fizycznym – realnym świecie, wyraża trzy malarskie opowieści, które są budowane za pomocą ukrytych symboli: roślin, owadów, kształtów. Ważną rolę odgrywa tutaj główna, dominująca barwa na każdym z obrazów, gdyż to właśnie ona nadaje sens całemu przedstawieniu.
Pierwsza praca, od lewej strony pt. „Flora Botanica”, o zawężonej, zielonej gamie kolorystycznej, symbolizuje ozdrowienie oraz nadzieję. Kolor ten powstaje przez połączenie żółtego i niebieskiego. Kojarzony jest z życiodajną energią, naturą, np. odradzającą się wiosną zielenią po białej, mroźnej zimie. Tym samym barwa ta staje się symbolem życia, młodości, pozytywnej energii. Czterolistna koniczyna występująca w przyrodzie symbolizuje szczęście. Uważam, że zielony regeneruje, równoważy i uspokaja siły witalne. Barwa ta ma działanie lecznicze, kojące wzrok. W jej otoczeniu czujemy się spokojni i optymistyczniej niż zazwyczaj nastawieni do życia. Wierzę też, że kolor zielony zwiększa naszą wrażliwość i skłania do refleksji na tematy, na które na co dzień nie zwracamy uwagi, zabiegani w wirze pracy, próbujący się odnaleźć na tej chaotycznej, pełnej wyzwań i nieoczekiwanych zdarzeń planecie, gnającej technologicznie do przodu. Zmuszeni się odnaleźć w kakofonii dźwięków panujących na ulicach: klaksonów samochodów, przechodniów rozmawiających przez komórkę na pasach, dzwoniących i wibrujących na każdym kroku telefonach, zapatrzeni w jaskrawe światła bijące z ekranów współczesnych smartfonów. Wierzę, że taki obraz jak „Flora Botanica” daje przestrzeń każdemu odbiorcy na chwilę wytchnienia, relaksu, odpoczynku od za dużej ilości informacji jakie napływają do naszych głów. Z autopsji nauczyłam się, że dużo nie zawsze znaczy lepiej. Często okazuje się, że mniej znaczy więcej. Dlatego podjęłam świadomą decyzję o zawężonej gamie barwnej, od ciemniejszej, intensywniejszej zieleni, do której stworzenia użyłam więcej granatowej farby, aż po delikatne odcienie, dające wrażenie żółtych smug światła, połyskujących między ciemno – zielonymi strukturami, namalowanymi pewnymi ruchami pędzla, które tworzą otwartą kompozycję, sugerując tym samym, że nasze ciało łączy się z otaczającą nas przyrodą.
Wierzę również, że zieleń jest barwą, która zwiększa naszą wrażliwość oraz równoważy przepływ energii w ciele. Dowodzi temu fakt, że często, gdy jesteśmy zestresowani udajemy się na spacer do pobliskiego parku, bądź lasu, by pooddychać świeżym powietrzem. Kojący wpływ natury pomaga nam zebrać myśli. Po takim spacerze wracamy, by kontynuować dalszą pracę pełni harmonii, z otwartymi głowami, gdyż układ nerwowy został wyciszony, a nasze ciśnienie krwi zmniejszyło się. Wówczas stajemy się otwarci na nowe możliwości, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. W Biblii zieleń jest kolorem Ogrodu Pańskiego.
Kolejny, środkowy obraz o pomarańczowo – kremowej kolorystyce pt. „In lumine soli” (z łac. W świetle słońca), również przedstawia struktury cielesności, przeplatające się z otaczającą nas przyrodą. Gdy przyjrzymy się uważniej, możemy dostrzec w owej pracy wyłaniające się z intensywnie pomarańczowych struktur: motyla, ślimaka, jarzębinę, skorpiona symbolizującego przemijanie, a nawet płatki kwiatów, czy liście. Cała kompozycja jest otwarta.
Barwę pomarańczową uzyskujemy mieszając ze sobą żółć oraz czerwień. Tutaj zastosowany przeze mnie odcień jest stonowany, przywodzący na myśl spokój. Znany jest jednak ze swojego pobudzającego wpływu na ludzki umysł, bo dodaje pozytywnej, twórczej energii. Celem obrazu jest pobudzenie u widza kreatywnego myślenia. Dostrzeżenie tego, co na pierwszy rzut oka jest niewidoczne. Kompozycja zmusza do kontemplacji nad nią, gdyż powierzchownie odbiorca nie jest w stanie dostrzec wszystkich niuansów.
Trzeci, ostatni obraz z serii pt. „In sole” (z łac. w słońcu), wypełniają najintensywniejsze odcienie – czerwień), która przeplata się z połyskującą między nią żółcią, przywodzącą na myśl ciepłe światło słoneczne. Kolor czerwony przede wszystkim kojarzony jest z namiętną miłością. Posiada on również dużo więcej znaczeń. Jest on kolorem podstawowej czakry człowieka, barwą siły, waleczności, hartu ducha. Przy za dużej intensywności może powodować agresję, chaos, dlatego postanowiłam przepleść czerwone struktury z żółtymi, które symbolizują światłość, zarówno fizyczną – promienie słoneczne, jak i duchową – wiedzę. Żółty jest kolorem najwyższych wartości, a dla każdego z nas są one inne, tak więc resztę wywodu na temat owego tryptyku pozostawiam do namysłu…
Metamorficzność ludzkiego ciała
W mych wizjach cielesności na płótnach są zawarte idee, które mówią o tym, że istotą każdego człowieka jest metamorficzność oraz dążenie do zmiany. Sądzę, że granice między tym co materialne i duchowe pozostają płynne i mogą one powstać w skutek przemiany.
W mych wizjach nie rezerwuję podmiotowości wyłącznie dla człowieka i jego ciała, lecz także dla przyrody, wszelakiej roślinności, promieni słonecznych oraz energii duchowej płynącej z otaczającego nas wszechświata. Za pomocą farby tworzę opowieści o przeróżnych strukturach. Sądzę, że nasze ciała posiadają nieskończoną zdolność do przemiany i przyjmowania coraz to nowszych kształtów.
Podczas malowania opieram się na przeżytych sytuacjach i emocjach znanych z autopsji. Nawołuję jednak odbiorców do odrębnej interpretacji przedstawionych struktur. Zależy mi najbardziej na tym, by widz mógł dostrzec własną historię w zawiłej opowieści zawartej na płótnie. Według mnie nasze ciało znajduje się w stałym procesie symbiotycznego stawania się i ko-ewolucji.
Buszujący w kwiatach
Obraz olejny na płótnie, o wymiarach półtora metra na metr, pt. „Buszujący w kwiatach” opowiada historię o pozytywnym rozwoju potraumatycznym. W pracy można dostrzec dłonie męskie, które w dominujący, opresyjny sposób ściskają piersi oraz dłonie i szyję kobiety, która nie może się wyrwać z owego uścisku, pozostając stłamszona. Ciała przeplatają się z przyrodą, co sugeruje, że przedstawione zdarzenie jest wspomnieniem, które skrywa się w dzikim gąszczu naszego wnętrza oraz sugeruje, że po wielu burzach emocjonalnych, wzlotach i upadkach, owo negatywne wydarzenie zostało przepracowane dzięki wiedzy o psychologii i duchowości.
Obraz opowiada przede wszystkim o tym, że czas leczy rany. Najtrudniejsze wspomnienia mogą zostać otulone i wyciszone zbudowanymi na nowo, pozytywnymi myślami. Oranżo – czerwienie zostały tutaj celowo zastosowane. Owe barwy mają symbolizować siły życiowe: krzywdy, agresję przekształconą w miłość, pasję, kreatywność, ognisty płomień przetrwania. Czerwień symbolizuje również odkrycie siły duchowej obecnej w nas samych, we wnętrzu naszych walecznych serc. Połyskująca między owymi odcieniami żółć ma symbolizować światłość, pozytywne emocje, nadzieję na lepsze jutro. Barwa ta niczym promienie słońca wpada do duszy i rozświetla nasze myśli, nastrajając nas optymistycznie, dodając nam otuchy, swoistego ciepła w momentach mroku, zwątpienia.
Jesteś silniejszy niż myślisz
Dyptyk z serii „Jesteś silniejszy niż myślisz” opowiada o historii załamanej, skulonej kobiety, która, gdy odbiorca zmruży oczy, układem swego ciała przypomina czaszkę. Jest ona jednak pokryta płatkami kwiatów oraz wszelkiej roślinności. Tło na jednym z obrazów stanowią czerwone, ogniste płomienie, co symbolizuje odrodzenie, swoiste zmartwychwstanie z depresji w zdrową psychikę, z udręczonego ciała w silną, niezależną osobę. Na drugim obrazie tło jest zielone, co oznacza odrodzenie oraz wzrost sił witalnych. Kolor ten mówi również o tym, że stanowimy jedność z naturą. Przyprawia nas o radość, dając nadzieję na lepsze jutro.
Splątani
Seria malarska pt. „Splątani” składa się z dwóch wielkoformatowych płócien o wymiarach 150 x 90 cm oraz 150 x 100 cm. Przedstawia splecione ze sobą nogi dwojga zakochanych w sobie ludzi, w tym akurat wypadku ukazane są nogi mężczyzny – mojego męża oraz kobiety – moje. Na pierwszym obrazie od lewej strony kochankowie leżą w gęstej, dzikiej trawie, natomiast na kolejnym przedstawieni są leżący w kwiatach polnych, skąpani w świetle letniego, intensywnego światła słonecznego. Całe zdarzenie odbywa się na przełomie lipca – sierpnia 2022 roku.
Dlaczego wtedy? Otóż w sierpniu 2022 roku wzięliśmy ślub. Obrazy są malarskim wyrazem naszej intensywnej miłości, która, w co oboje wierzymy, jest częścią świata natury. Obrazy opowiadają o miłości, pasji oraz synergii i harmonii, jaką zyskujemy, poznając swoją drugą część duszy, niczym dwie połówki tego samego jabłka.
Całe moje życie
Na zakończenie pragnę opisać jeden z trzech kolażowo stworzonych obrazów, który stanowi instalację malarską. Obraz ten nosi tytuł „Całe moje życie” i posiada wymiary: 150 x 100 cm. Jego struktura również przywodzi na myśl cielesność przeplatającą się z naturą, jednak proces powstawania owego dzieła był dużo bardziej skomplikowany niż poprzednio opisane przeze mnie obrazy.
Najpierw naciągnęłam surowe płótno na listewki, następnie zagruntowałam żelatyną, potem farbą akrylową. Pomalowałam dodatkowo same zagruntowane fragmenty płócien na barwy takie jak: intensywne czerwienie, pomarańcze, zielenie, brązy, rzadziej granaty, niekiedy biele. Następnie podarłam owe obrazy na małe, nieregularnych kształtów kawałki, a potem stopniowo przyklejałam, tworząc świadomie kompozycję zarówno przemyślaną pod kątem kolorystycznym jak i formalnym, tworząc dosłownie obraz zbudowany ze struktur pomalowanych kawałków płócien.
Praca niesie głębokie przesłanie o pozytywnym rozwoju protraumatycznym. Obraz wręcz krzyczy do widza, że wszystko można ogarnąć, że pomimo wzlotów i upadków uda się to jakoś poukładać. Nawet jeśli dane nam jest żyć w chaosie, to z tego natłoku myśli, odczuć, zdarzeń, a także lepszych i gorszych momentów można stworzyć coś wyjątkowego, jeśli ciężko się na to zapracuje. W owej kolażowej instalacji malarskiej zawarłam historię na temat całego mojego życia i choć łatwo się zagubić w kolorowej kakofonii, która z początku bije po oczach swą intensywnością kolorów, gdy poświęcimy tej pracy trochę więcej uwagi i przyjrzymy się wnikliwiej, możemy dostrzec głębię przekazu oraz w pełni przemyślany trójwymiarowy zabieg malarski.
Moja misja
Głównym celem w moich pracach jest poszukiwanie nowej formy przedstawienia w ukazaniu struktury ciała. Struktury cielesności stanowią formy emocjonalne oraz energetyczne przeplatające się z otaczającym nas światem, stanowiące z nim jedność. Duchowość jest dla mnie bardzo istotna. Wierzę, że to, co na zewnątrz, oddziałuje na wnętrze, a nasze emocje wpływają bezpośrednio na zdrowie fizyczne oraz psychiczne naszego organizmu. Dodatkowo obrazy stanowią metaforyczną opowieść o pozytywnym rozwoju potraumatycznym, którego doświadczyłam na własnej skórze. Wraz z rozwojem duszy me malarstwo przeszło znaczną przemianę.
Pragnę, by moja twórczość skłaniała do refleksji nad emocjami kumulującymi się w ciele oraz ludzkiej egzystencji, która jest nieodłącznie związana z całą paletą barwną emocji.
W naszym życiu pojawia się również jeden z najbardziej uduchowionych kolorów jakim jest błękit. Przywołuje na myśl żywioły natury, takie jak: powietrze, woda. Przywodzi do naszego umysłu spokój, świeżość oraz dynamizm, niosąc ze sobą nowe, kreatywne inspiracje.
W mych pracach opowiadam o tym, co szczere, autentyczne, czego doświadczyłam na własnej skórze, o traumie, z której wyszłam. Szczerze mówię o tym, co myślę i czuję oraz jak postrzegam otaczającą nas rzeczywistość. Niczego nie udaję.
1 Pablo Picasso, https://abaren.pl/pablo-picasso-cytaty.php (dostęp 15.04.2021r.)